O Blogu

 

DSCN0713

Witam jestem  artystką,  która od młodzieńczych lat balansowała pomiędzy światem tzw. artystycznych dusz – czytaj myślących inaczej a ludźmi twardo stąpającymi po ziemi. Brak przynależności do jednej z grup powodowała, że narażałam się na krytykę i  niezrozumienie. Dzięki temu nauczyłam się walczyć o swoje zdanie, nie ulegać wpływom innych, a błędy i porażki zamieniać na sukces.

Zanim zostałam projektantką wnętrz uczyłam się malarstwa, rysunku , fotografii i innych sztuk pięknych przez 13 lat. Ponieważ ciągle mi było mało studiowałam na różnych uczelniach i w różnych krajach. Najpierw była  Akademia Sztuk Pięknych w Poznaniu, potem ASP w Gdańsku a następnie UDK w Berlinie.

Aby opłacić swoje narzędzia do pracy jak komputer, aparat czy farby pojechałam w podróż do USA i Anglii . W tamtych czasach nie było ta takie proste i oczywiste jak teraz. (2000r. ) Pierwsze lekcje przedsiębiorczości zdobyłam w USA, choć nie miałam jeszcze o tym pojęcia. Zmieniłam  myślenie z typowo polskiego ,,jest ciężko”  na  „”można wszystko, jeśli się naprawdę tego pragnie”.  W Anglii z kolei zrozumiałam, że nigdy ale to przenigdy nie będę robić tego czego nie lubię i dla nikogo nie będę już pracować. Jak się domyślacie na ASP nie ma lekcji biznesu… o zarabianiu pieniędzy nie wspominając.

Pod koniec piątego roku wzięłam udział w konkursie na biznes plan w Akademickich Inkubatorach i założyłam firmę, którą prowadzę do dziś. Znajomi i rodzina nie życzyła mi źle ale widać było ich zdziwienie i obawy, że sobie nie poradzę. Jak ja w ogóle mam zamiar to robić i za co ……….i tak się zaczęło a jak się już zaczęło to trwa do dziś.  

Otwierając swój pierwszy biznes czułam się jak mała rybka rzucona na pożarcie rekinom. Nie miałam pojęcia o księgowości, podatkach i marketingu. Pamiętam jak dostałam pierwsze duże zlecenie od Firm Unilever . Budowali właśnie szóste centrum na Europę  i poprosili kilka firm o stworzenie koncepcji na projekt wnętrz. Nasz projekt okazał się bardzo ciekawy i udało się podpisać umowę. Otwarcie wyglądało jak sylwester w Nowym Yorku.  Stałam w oknie i patrzyłam na rozświetlone od fajerwerków niebo.  To było niesamowite uczucie stanąć obok właścicieli największych marek na świecie i popijać z nimi kawę.  

Agnieszka Pasieka-Adamek –  projektantka wnętrz, właścicielka firmy projektowej, żona i mama Oliwi. Od 12 lat zajmu się projektowaniem wnętrz, Absolwentka ASP w Poznaniu, studia uzupełniła  również na ASP Gdańsku i na UDK w Berlinie.  Członek Polskiego Stowarzyszenia Projektantów Wnętrz. Członek Klastra Akademii Architekta,  finalistka  Programy Szkoły Milionerów Innowatorzy (jedyna z wielkopolski) brała udział w ponad 200 godzinach z coachingu, mentoringu, warsztatów i szkoleń, brokeringu finansowgo. Nasza firma otrzymała  certyfikat innowacyjności wydany przez Politechnikę Poznańską.

 

DSCN0711

 

Marcin:

Witam pod wieloma względami  jestem odwrotnością Agnieszki. Te sprawy,  które wydają mi się proste i oczywiste dla niej  są skomplikowane. Inne spojrzenie na te same rzeczy pomaga nam w pracy i neutralizuje niepotrzebne sytuacje kryzysowe.  Zanim otworzyłem własną firmę przeszedłem długą drogę od sprzedawcy za biurkiem po Dyrektora Handlowego. Szukam najlepszych rozwiązań na obsługę, pozyskiwanie i utrzymanie klientów. Pracowałem w korporacji poznając tajniki sprzedaży, uczyłem się od najlepszych coachów i trenerów. Najbardziej zabawne jest to, że jak już mnie tak wyszkolono i zachęcono do działania  to faktycznie  zmieniłem w swoje życie – porzuciłem wielkie struktury firmowe na rzecz  własnego biznesu i samorozwoju.  Chciałem być wolny i niezależny. Oczywiście zdawałem sobie sprawę, że  ponoszę ryzyko. Brak stałej pensji wpływającej na konto to spore wyzwanie i motor do szybkiego działania. Nie miałem czasu na analizę zagrożeń, od razu zabrałam się do pracy i poznawania tajników działania firmy projektowej od środka. Zarządzanie, finanse, sprzedaż,  marketing, PR –  było w co ręce włożyć:) Dziś z perspektywy czasu śmieję się z tego ile człowiek jest w stanie się nauczyć a w dodatku jak szybko, jeśli  nie ma wyjścia.

Marcin Adamek – optymista, lubię rozmawiać i spotykać się z  ludźmi, potrafię słuchać ,  jestem tzw. elastycznym przedsiębiorcą,  mąż i tata Oliwi.  Chcę Wam podpowiedzieć co zrobić aby myśleć o plażowaniu a nie Zus-ie co miesiąc. Na blogu piszę o moich  doświadczeniach  i przemyśleniach dotyczącymi rozwoju firmy, kontaktu z  klientami i samorozwoju. Ukończyłem Warsztaty Zarządzania Sobą, Efektywne Strategie Sprzedaży ,seminaria Elastyczny Pracownik oraz Studia z Reklamy i Promocji, Absolwent UAM Poznań.

Wiem jedno, że umiejętności i talent to tylko połowa sukcesu – druga połowa nie mniej ważna to zdolność sprzedania produktów swojej marki oraz co nie dla wszystkich jest oczywiste: poznanie potrzeb klienta.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *