Ostatnia aktualizacja: 8 lipca 2025


Uważność w pracy architekta wnętrz. Czy myślą da się zmienić ciało… i projekt?

Zadaj sobie pytanie: czy twoje przekonania o tym, jak powinna wyglądać idealna praca architekta wnętrz, mogą wpływać na twoje zdrowie, wydajność i decyzje projektowe? Według prof. Ellen Langer – pionierki psychologii uważności z Harvardu – odpowiedź brzmi: tak!

Książka „Uważne ciało”, którą niedawno czytałam to manifest pokazujący, że nasze ciało i umysł działają w tandemie – a zmiana nastawienia może dosłownie uzdrawiać, pobudzać kreatywność i obniżać stres.

Zamiast autopilota – uważność w pracy architekta wnętrz

My architekci wnętrz często działamy na wysokich obrotach: wizualizacje, spotkania z klientami, deadliny, wyceny, Layout, SketchUp… To wszystko może prowadzić do pracy automatycznej – czyli takiej, która ignoruje sygnały z ciała i prowadzi do chronicznego zmęczenia.

Langer pokazuje, że wyjście z tego trybu zaczyna się od prostego pytania:
Co by było, gdybyś dziś spojrzał/a na projekt tak, jakbyś robił/a to pierwszy raz?

Zmiana percepcji – nawet w najdrobniejszych detalach – aktywuje uważność. A uważność to narzędzie dla architekta: zwiększa jakość decyzji, skraca czas pracy, poprawia relacje z klientem.

Eksperyment: cofnięcie wieku i poprawa zdrowia. A co z projektantami?

Bardzo spodobał mi się jeden z eksperymentów Ellen Langer, starszym osobom zorganizowano „powrót do młodości”. Starszym uczestnikom zorganizowano kilkudniowy wyjazd do miejsca, które zostało urządzone dokładnie tak, jak wyglądało otoczenie w latach 50. – z meblami, radiem, gazetami z epoki, ubraniami i nawet tematami rozmów.

Efekt?

  • Poprawa wzroku.
  • Lepszy słuch.
  • Większa sprawność fizyczna.
  •  Większe poczucie kontroli i radości życia.

I wszystko to nie dzięki lekom, lecz… zmianie kontekstu i przekonaniu, że znów są młodsi.

 Jak to się ma do pracy architekta wnętrz?

tekst alternatywny

Wyobraź sobie, że jako architekt wnętrz ciągle porównujesz się do „dzisiejszych standardów”: nowinki technologiczne, rywalizacja w social mediach, deadline’y i niekończąca się lista rzeczy do zrobienia. To może prowadzić do wypalenia, zmęczenia i braku radości z projektowania.

Co, gdybyś – na chwilę – świadomie wrócił/a do momentu, w którym zaczynałaś?

Zastanów się:

  • Jak projektowałeś/-aś, kiedy wszystko było „pierwszy raz”?
  • Co cię wtedy ekscytowało?
  • Jaką miałeś/łaś wizję swojego studia?
  • Jak wyglądał twój „pierwszy zachwyt” nad wnętrzem?

To nie jest nostalgiczna ucieczka. To świadoma rekonstrukcja kontekstu, który może reaktywować twoją kreatywność, energię i misję.

Jak zrobić swój „projektowy powrót do przeszłości”?

  1. Zorganizuj dzień projektowy jak z początków kariery. Włącz starą muzykę, otwórz dawne szkice, użyj papieru zamiast tabletu – cokolwiek przywróci tamten stan umysłu.
  2. Przypomnij sobie swój pierwszy projekt, z którego byłeś/-aś dumny/a. Co wtedy czułeś/-aś? Co zrobiłeś/-aś odważnie, spontanicznie?
  3. Stwórz moodboard z przeszłości – ale dla siebie. Nie dla klienta. Tylko dla przypomnienia: co mnie kiedyś naprawdę inspirowało?
  4. Opowiedz komuś swoją historię. Mówienie na głos o tym, dlaczego zaczęliśmy projektować wnętrza, często przywraca cel i sens tej drogi.

Dlaczego to działa?

Bo – jak udowodniła Ellen Langer – nasze ciało i mózg nie odróżniają fizycznej przeszłości od odtworzonej. Jeśli odtworzysz kontekst, w którym czułaś się silna, kreatywna, pełna energii – twoje ciało zacznie się zachowywać tak, jak wtedy.

To nie magia. To neuroplastyczność i siła przekonań. Wystarczy stworzyć warunki – i pozwolić sobie znów poczuć zachwyt.

Zadajmy więc pytanie:
Jakie „przekonania starzenia” mamy jako architekci wnętrz?

  • „Nie nadążam za nowymi trendami.”
  • „Młodsi robią lepsze wizualizacje.”
  • „Nigdy nie zorganizuję studia, które działa bez mojej obecności.”

To nie są fakty. To przekonania, które – jak pokazują badania – mogą działać jak samospełniające się przepowiednie. Zmień kontekst, a zmieni się twoje ciało, sposób pracy i styl projektowania.

Co z tego wynika dla architekta wnętrz?

✅ 1. Zmień sposób myślenia – zmienisz swoją efektywność

Zamiast myśleć: „Jestem zmęczona, nie dam rady” – spróbuj:
➡️ „Zobaczę, czy zmiana kolejności zadań da mi więcej energii.”

✅ 2. Projektuj też dla siebie – nie tylko dla klientów

Zadbaj o swoją przestrzeń pracy: zapach, światło, kolory. To nie „fanaberia” – to biologiczna potrzeba regeneracji, jak dowodzą badania z książki.

✅ 3. Uważność zmienia percepcję ciała

Uważność to nie tylko medytacja. To codzienne wybory:
– Jak siadasz przy komputerze?
– Co myślisz o swoim napięciu w barkach?
– Czy ciało mówi ci, że czas na przerwę?

✅ 4. Projektant wnętrz to nie tylko głowa, ale i ciało

Twoje decyzje projektowe zależą od jakości snu, postawy, oddechu. Przestań ignorować ciało – zacznij projektować także swój wewnętrzny dobrostan.

Praktyczne techniki z książki, które możesz zastosować od dziś

  • Zmień pytanie „Dlaczego tak musi być?” na „Co mogę zmienić?”
  • Stosuj mikroprzerwy z intencją – nie tylko „dla odpoczynku”, ale by się realnie przełączyć.
  • Codziennie wybierz jedną rzecz w pracy, którą zrobisz „uważnie inaczej” – np. inna kolejność pracy nad briefem, inna muzyka, inny program.
  • Przypomnij sobie, co kiedyś sprawiało ci radość w projektowaniu. Wprowadź ten element dziś.

Dlaczego to działa?

Bo – jak pisze Langer – „świadomość kształtuje biologię”. Architekt wnętrz, który działa w uważności, nie tylko tworzy lepiej – on żyje zdrowiej. Mniej choruje, lepiej odpoczywa, jest bardziej kreatywny i… chętniej wybierany przez klientów.

Uważność to narzędzie projektowe XXI wieku

Architekt wnętrz nie projektuje wyłącznie ścian, mebli i światła. Projektuje doświadczenia, emocje i narracje, które będą towarzyszyć ludziom każdego dnia. Każdy kolor, materiał i układ funkcjonalny wpływa na sposób, w jaki użytkownicy czują się w danym wnętrzu. Ale… często zapominamy, że projektant również jest uczestnikiem tego procesu. I jego własne ciało – przeciążone, zmęczone, ignorowane – staje się zapomnianą częścią układanki.

Książka „Uważne ciało” prof. Ellen Langer przypomina: nasze ciało nie jest maszyną, którą da się ignorować aż do weekendu. To dynamiczny, inteligentny system, który komunikuje się z nami codziennie – tylko często przestaliśmy go słuchać.

? Zamiast działać jak robot, warto wprowadzić uważność do swojej codziennej praktyki projektowej:
– Zauważyć napięcie w karku, zanim przerodzi się w ból.
– Usłyszeć swój oddech, zanim zabraknie tchu pod presją deadline’u.
– Przerwać pracę na 5 minut, by zapytać siebie: czy jestem teraz obecny/a w tym, co robię?
Pójść na krótki spacer- ja tak robię 1-3 razy dziennie. 

To nie są detale. To fundamenty zdrowej pracy twórczej.

Twoje ciało to pierwszy i najważniejszy projekt. Jeśli nie działa dobrze – żadna aplikacja, layout czy nowa strategia tego nie nadrobi. Zadbaj o siebie z taką samą czułością i konsekwencją, z jaką dopracowujesz moodboard dla wymagającego klienta.

Uważność to nie luksus. To inteligentna strategia przetrwania i rozwoju w XXI wieku. Zwłaszcza w zawodzie, który wymaga ogromnych zasobów poznawczych, estetycznych i emocjonalnych – jak projektowanie wnętrz.

W świecie, który pędzi coraz szybciej, uważność staje się rewolucją. Rewolucją łagodną, ale skuteczną. Taką, która zaczyna się w tobie – i rozprzestrzenia się na każdy projekt, każde spotkanie, każdy wybór.


? Linki i inspiracje

Zobacz także:

Jak uważność wpływa na pracę architekta wnętrz?

Uważność pomaga projektantom lepiej zarządzać stresem, podejmować trafniejsze decyzje projektowe i unikać wypalenia. Dzięki niej architekt zaczyna bardziej świadomie korzystać z własnych zasobów poznawczych, fizycznych i emocjonalnych.

Czym jest uważność w kontekście projektowania wnętrz?

Uważność to świadome bycie tu i teraz – w pracy projektowej oznacza pełną obecność w procesie tworzenia, uważne obserwowanie ciała, emocji i potrzeb (własnych i klienta) oraz wychodzenie z automatyzmu w podejmowaniu decyzji.

Czy zmiana myślenia może poprawić zdrowie architekta wnętrz?

Tak. Badania prof. Ellen Langer pokazują, że zmiana przekonań i kontekstu wpływa na ciało. Świadome nastawienie może poprawić samopoczucie, zmniejszyć napięcia i zwiększyć energię do pracy twórczej.

Jakie są proste sposoby na wprowadzenie uważności do codziennej pracy projektowej?

Wystarczy zacząć od mikroprzerw z intencją, zmiany kolejności zadań, świadomego oddechu czy wsłuchiwania się w sygnały ciała. Nawet odtworzenie kontekstu pierwszych ekscytujących projektów może aktywować kreatywność i radość z pracy.

Dlaczego ciało projektanta jest tak ważne w procesie twórczym?

Ciało wpływa na jakość decyzji: napięcia, zmęczenie i postawa fizyczna oddziałują na koncentrację, pomysły i relacje z klientami. Dbanie o ciało to nie luksus – to fundament efektywności w branży kreatywnej.

tekst alternatywny
Wordpress Social Share Plugin powered by Ultimatelysocial