Case study Agnieszki Szewczyk, kusantki VIP Akademii Przedsiębiorczego Architekta.

Własne studio projektowe i macierzyństwo – zobacz jak wiele można
zdziałać, gdy tylko odważymy się na zmiany.


Jaka była Twoja historia przed dołączeniem do Akademii?



Ukończyłam studia na Wydziale Architektury na Politechnice Wrocławskiej. 

Zaraz po ślubie, wyjechaliśmy z mężem do Niemiec  i, pomimo że nie znałam języka, dostałam pracę  w biurze projektowym – wykonywałam tam rysunki i wizualizacje starych domów w Szwajcarii. Ze względu na to, że mówiłam tylko po angielsku, pracowałam w back office. Z tego powodu nie obsługiwałam bezpośrednio klienta i nie miałam z nim kontaktu.  Tym samym nie miałam doświadczenia w pracy z klientem i nie wiedziałam, jak wygląda proces jego obsługi. 
  

Po pewnym czasie wróciłam do Polski – do Wrocławia i postanowiłam, że chciałabym zająć się projektowaniem wnętrz. Ze względu na to, że planowaliśmy założyć rodzinę, nie chciałam szukać pracy na etacie, dlatego założyłam własne studio projektowe domowa atmosfera  i zaczęłam działać.

Kiedy zaszłam w ciążę i na świecie pojawiło się pierwsze dziecko, przerwałam pracę. Czas macierzyństwa wykorzystałam  na poszukiwanie szkoleń i naukę. Obecnie mam dwójkę dzieci, a czas poświęcony na rozwój, zaowocował.


Jak trafiłaś na Przedsiębiorczego Architekta i Akademię?

Na Przedsiębiorczego Architekta trafiłam, szukając kursów projektowania wnętrz. Ze względu na małe dzieci szukałam kursów online i znalezienie ich okazało się trudniejsze niż myślałam.

Trafiłam na książkę „Od inspiracji do aranżacji, czyli jak pięknie mieszkać”, która w zasadzie była kierowana do osób samodzielnie urządzających wnętrze, a nie typowo do architektów. Jednak nie znalazłam nic innego, co zwróciłoby  moją uwagę. Z wiadomości zwrotnej od Agnieszki wiedziałam, że mogę tam znaleźć przydatną dla mnie wiedzę. Później dołączyłam do grupy Przedsiębiorczy Architekt na Facebooku, tak naprawdę były to jej początki i trafiłam na nią w czasie, kiedy cała machina ruszyła.

Kiedy dołączyłaś do Akademii? Jak rozwinęłaś własne studio projektowe od tamtego czasu? 


Do Akademii dołączyłam w pierwszej edycji. To był maj 2020 r. i nawet naciskałam na to, aby ona powstała, kiedy pytałaś nas na grupie o ten pomysł. Wiedziałam, że to będzie coś ekstra!

Zmieniło się wiele. Wcześniej, kiedy projektowałam, nie było to poukładane. Działałam ad hoc. Teraz jestem dużo pewniejsza siebie. 

tekst alternatywny



Mniej się stresuję, dzięki harmonogramowi, który wprowadziłam.

  • Zrobiłam samodzielnie stronę internetową na WordPressie.  
  • Zainwestowałam w biznesową sesję fotograficzną i zadbałam o identyfikację wizualną
  • Wprowadziłam 2 formularze: z pytaniami do stworzenia oferty oraz do badania potrzeb klienta. 
  • Mam też szablon oferty, który znacznie zaoszczędził mój czas.
  • Zaczęłam pracować na budżecie. Wprowadziłam kosztorys, którego wcześniej u mnie nie było.



Uporządkowanie, czas i pewność siebie – to między innymi zyskałam dzięki Akademii.

Teraz zaczęłam działać w mediach społecznościowych na Instagramie i Facebook’u.

Wyciszenie w projektach dało mi czas na stworzenie i opracowanie tego wszystkiego. Dokładnie przemyślałam, kim jest mój idealny klient – z kim chcę pracować, a z kim nie. Teraz, kiedy dzieci podrosły, to na pewno jeszcze bardziej zaowocuje.

Klienci także pozytywnie reagują na zmiany, jeśli wracają i mają porównanie do poprzedniej współpracy sprzed Akademii, a nowi klienci także doceniają wygodę działania i czują się zaopiekowani.



Jakie miałaś obawy przed dołączeniem
do Akademii i jaki pakiet wybrałaś?

Nie miałam obaw, bo miałam wszystkie wcześniejsze kursy Agnieszki – o tworzeniu dokumentacji technicznej, błędach projektowych, budżecie czy ten o tworzeniu formularza z pytaniami.

Jedynym, nad czym się zastanawiałam, był wybór pakietu. Ze względu na pandemię (to był jej początek) myślałam, że subskrypcyjna miesięczna będzie bezpieczniejszym wyborem, ale przeliczając, zauważyłam, ile mogę zaoszczędzić, jeśli zdecyduję się na pakiet roczny. Ostatecznie wybrałam pakiet VIP, a wzór umowy, który był bonusem, jeszcze bardziej mnie do tego przekonał.

Odważ się na zmiany i rozwiń własne studio projektowe.

Zarezerwuj swoje miejsce w nowej edycji Akademii Przedsiębiorczego Architekta i nie odwlekaj swojego sukcesu na później! Zapisz się tutaj. Zobacz, jak zrodził się pomysł na Akademię.
Przeczytaj artykuł o Akademii Przedsiębiorczego Architekta.

Który kurs jest dla Ciebie najbardziej wartościowy?

Każdy wnosi wiele, ale myślę, że najważniejszy był pierwszy kurs „Jak stworzyć plan działania swojej firmy”. On pokazuje, jak ważne jest posiadanie strategii – jak ją zbudować, co z czego wynika. 

Ten kurs moim zdaniem jest najważniejszy i Workbook „Proces projektowania wnętrz od środka” świetnie go uzupełnia, a także jest bonusem w Akademii.

Co według Ciebie wyróżnia Akademię i szkolenia w porównaniu do innych materiałów, które może przerabiałaś?

Świetne jest to, że są to formaty wideo, na którym jasno pokazane jest krok po kroku jak coś zrobić (np. formularz z pytaniami). Dodatkową zaletą jest możliwość wielokrotnego przesłuchania i robienie czegoś równolegle z tym, co dzieje się na nagraniu. To chyba największy plus.

Dzięki temu pierwszą rzeczą, którą wdrożyłam, był szablon oferty i stworzenie strony internetowej. Drugą rzeczą był formularz z pytaniami i jest on dość długi, bo ma 200 pytań. Chciałam, aby był mięsisty i stanowił dobrą bazę pod spotkanie. Z kursami było mi dużo łatwiej to przygotować i opanować. 

Innym aspektem jest to, że szkoleń o marketingu i promocji, Instagramie czy Facebooku jest na rynku bardzo dużo, ale to właśnie w Akademii Przedsiębiorczego Architekta wszystkie kursy skierowane są stricte do projektantów wnętrz. Dzięki temu łatwiej odnieść zdobyte wskazówki i wiedzę do własnego kontekstu i zacząć wprowadzać zmiany. 

Co byś mogła poradzić tym, którzy dopiero się zastanawiają lub zaczynają swoje działania i wprowadzanie zmian?

Jeśli jesteś na studiach i dopiero zaczynasz swoją drogę projektanta wnętrz  – korzystaj z możliwości  stażu i wykorzystaj okazję zdobycia wiedzy w praktyce.

Moim zdaniem kluczowe  jest to, aby scharakteryzować swojego idealnego klienta. Jeśli robimy wszystko i dla wszystkich, nie będzie szło tak dobrze. 

Samo obejrzenie szkolenia było dla mnie wystarczającą motywacją. Wiedziałam, że przerobienie szkoleń nie wystarczy. Musiałam wdrażać zdobytą wiedzę, bo czas, będąc mamą, jest na wagę złota. Dodatkowo termin końca subskrypcji także działał motywacyjnie. I to jest kolejna rada, którą chciałabym dać wszystkim – wdrażaj zdobytą wiedzę. Tylko wtedy będą efekty.

Agnieszka Szewczyk

tekst alternatywny
Wordpress Social Share Plugin powered by Ultimatelysocial