Ostatnia aktualizacja: 10 września 2025


Jak odejść z etatu i zacząć zarabiać na projektach wnętrz, czyli jak w ciągu roku stworzyć dochodowy model pracy jako projektant

Wiem, że wiele kobiet, które trafiają na mojego bloga, nosi w sobie to samo pytanie: „Czy da się odejść z etatu i zacznąć projektować wnętrza tak, że będę mogła z tego żyć?”.  Odpowiedź brzmi: tak, ale pod jednym warunkiem. Musisz podejść do tego jak do procesu. Nie jak do jednorazowego skoku na głęboką wodę, ale jak do dobrze zaprojektowanego planu.

Ten tekst to historia Asi, uczestniczki Akademii Przedsiębiorczego Architekta, która dała sobie rok na zmianę. Jest mamą na macierzyńskim, z zawodu biotechnolożką, a z serca projektantką. Zawsze czuła, że wnętrza to jej przestrzeń, ale dotychczas robiła wszystko „po godzinach”. Aż w końcu powiedziała: *”Chcę spróbować na poważnie.”

Etap 1: Fundamenty (miesiące 1–2)

Czas: 1–2 godziny dziennie, w rytmie drzemek i spokojnych momentów

Ten etap jest najczęściej pomijany, a to on buduje Twój fundament. Zamiast rzucać się od razu na promocję i portfolio, zatrzymaj się.

Kiedy końcem grudnia 2023 roku Edyta Ptasznik, uczestniczka Akademii Przedsiębiorczego Architekta, żegnała się z etatem, miała w głowie pomysł na własną działalność, ogólną wizję swojej niszy i grupy docelowej. Miała też raczkujący profil na Instagramie i kilka zawodowych kontaktów. Czego jej brakowało? „Nie miałam bladego pojęcia, jak krok po kroku zbudować z tego funkcjonującą firmę”.

To bardzo częsty punkt wyjścia wielu projektantów i architektów wnętrz, którzy chcą zacząć pracować na własny rachunek. W głowie jest już pomysł i chęci, ale brakuje struktury, planu działania i wiary, że to się uda.

Ten moment to czas na to, by zaprojektować swój rytm działania. Bo projektantka wnętrz nie musi pracować na pełen etat, by budować markę. 

Podobną drogę przeszła Aneta Wójciak, również uczestniczka Akademii, która dołączyła do programu będąc w 6. miesiącu ciąży. „Wiedziałam, że to jest mój ostatni moment skupienia się tylko na sobie, na swoim rozwoju. Więc postanowiłam to wykorzystać, jak mogę”. – wspomina. Przez kilka miesięcy intensywnie przerabiała lekcje, robiła notatki, korzystała z materiałów w swoim rytmie. Po narodzinach dziecka zrobiła przerwę, ale wróciła do nauki z większą determinacją. „Jestem z siebie dumna, bo przez ten drugi rok bardzo regularnie pracowałam. Intensywnie starałam się uczestniczyć w życiu grupy na Facebooku i mentoringach”.

tekst alternatywny

Aneta podkreśla, że Akademia pomogła jej nie tylko rozwinąć wiedzę zawodową, ale też poukładać życie prywatne i nauczyć się lepiej planować. „Nie tylko mogę planować projekty i poszczególne ich części, ale także mogę poniekąd planować moje życie prywatne. To mi naprawdę ułatwiło znajdowanie chwil na kształcenie się.”

To właśnie ten „efekt uboczny” – lepsza organizacja i większy spokój – sprawia, że coraz więcej mam na macierzyńskim sięga po własne marzenia. Tak było też w przypadku Asi, która dołączyła do Akademii w promocji lipcowej i już na początku napisała: „Pokładam ogromne nadzieje w Akademii. Bardzo bym chciała, aby ta inwestycja pokazała mi, jak zacząć zarabiać na projektowaniu, a potem jak najszybciej się zwróciła”.

Asia pracuje w branży spożywczej, ale od lat ciągnęło ją do wnętrz. Robiła projekty dla znajomych, przerabiała kursy, ale czuła, że bez planu działania nie pójdzie dalej. Macierzyński stał się dla niej idealnym momentem: „Nie planuję odchodzić z etatu od razu, ale chciałabym, żeby projektowanie wnętrz stanowiło dodatkowe źródło dochodu. Z nadzieją, że gdy upewnię się, że to jest to, co kocham – będę mogła odejść z korpo”.

I o to właśnie chodzi. Nie musisz rzucać pracy z dnia na dzień. Możesz zacząć mądrze – z planem, wsparciem i materiałami, które prowadzą Cię krok po kroku. Możesz działać godzinę dziennie i budować swoje studio w rytmie drzemek dziecka. Możesz testować oferty, zdobywać pierwsze klientki i uczyć się po swojemu.

Bo jak mówi Aneta: „Zaczęłam traktować Akademię jak drogę do lepszego projektowania i spokojniejszego życia. A potem zobaczyłam, że naprawdę mogę z tego żyć”.

Jeśli jesteś w podobnym miejscu – to dobry czas, by zacząć.

Zadania, które Ci proponuje na tym etapie:

  • Zadaj sobie pytanie: Dlaczego chcę odejść z etatu? I zapisz odpowiedzi. To będzie Twoje „dlaczego” na momenty zwątpienia.
  • Zrób audyt zasobów: jakie umiejętności masz już teraz? Jakie programy znasz? Jakie projekty już zrobiłaś, nawet dla rodziny?
  • Określ swój model pracy: marzysz o pracy tylko online, lokalnej, a może hybrydowo?

➡️ Sprawdź, czy Akademia Przedsiębiorczego Architekta jest dla Ciebie 

Etap 2: Budowanie marki i portfolio (miesiące 3–5)

Cel: zbudować pierwszą widoczność i zdobyć pierwsze płatne zlecenia

W tym etapie często pojawia się wstyd.
„Ale ja nie mam ładnych zdjęć… profesjonalnego logo… ani super portfolio.”
I dokładnie w tym miejscu staje większość kobiet, które dopiero zaczynają. To nie tylko normalne – to etap, który można przejść z lekkością, jeśli pozwolisz sobie działać nawet zanim poczujesz się gotowa.

Edyta Ptasznik-Marszałek zaczynała z raczkującym profilem na Instagramie i kilkoma kontaktami. Mówi wprost:

„Nie miałam bladego pojęcia, jak krok po kroku zbudować z tego funkcjonującą firmę”.

Podobnie Zuzanna Wysoczyńska:

„Nie miałam tak naprawdę nic, poza chęcią pracowania na swoim. Nie wiedziałam, dla kogo chcę projektować, jaka jest moja grupa docelowa”.

A jednak – każda z nich zaczęła. Krok po kroku. Bez gotowej strony, bez perfekcyjnego feedu. Zuzanna mówi, że nie czuła się przytłoczona, bo po prostu robiła kolejne mikro-kroki. Kinga Celej-Jemioło wspomina o swoich „papierkach lakmusowych” – a to stopka pod mailem, a to szablon oferty. Tak wygląda realne budowanie marki – od środka.

Wielką barierą w tym etapie jest też perfekcjonizm. Agata Trybus Werstler nazwała to wprost:

„Zrobione jest lepsze od idealnego. To, co nas blokuje, to myśl, że jeszcze nie jesteśmy gotowe.”

Edyta też się z tym mierzyła:

„Przecież nie pokażę światu strony internetowej z tylko jednym projektem”.
Ale pokazała. I dziś jej strona działa, a kolejne projekty pojawiają się sukcesywnie.

Niektóre kursantki – jak Karolina Błaszczyk – zdobyły pierwsze klientki nawet bez strony www i rozbudowanego portfolio. Inne, jak Ewa Lisiecka czy Sylwia Adamczyk, zaczęły działać na Instagramie i… klienci zaczęli się odzywać. Małymi krokami, ale regularnie.

Bo prawda jest taka:
Dopóki się nie pokażesz, klienci nie wiedzą, że istniejesz.
A pokazanie się – nawet nieidealne – to pierwszy krok do widoczności, zaufania i płatnych zleceń.

I jak mówi Ania Kowalik:

„Strach zawsze będzie. Ale trzeba go odsunąć na bok i robić pierwsze kroki”.

Zadania, które Ci proponuje na tym etapie:

  • Zrób „Mini Portfolio” – wybierz 2–3 projekty (nawet jeśli są nieidealne), opisz je ludzkim językiem:
    – dla kogo był ten projekt?
    – co było dla Ciebie najważniejsze w tym wnętrzu?
    – czego się nauczyłaś?
  • Zaprojektuj 1–2 pokoje pokazowe – możesz je stworzyć w Canvie, Plannerze IKEA, SketchUpie albo na moodboardzie. Nie chodzi o perfekcję – chodzi o pokazanie Twojego stylu myślenia.
  • Stwórz testową ofertę – na przykład:
    „Konsultacja + moodboard + lista zakupowa za 199 zł” – to świetna opcja, żeby przetestować współpracę i dać ludziom wartość, a Tobie – realny feedback.
  • Zaproszenie do współpracy – wyślij wiadomość do 10 osób z Twojego otoczenia (znajomi, rodzina, sąsiedzi, koleżanki z pracy): „Hej! Pracuję nad rozwojem własnej marki projektowej. Mam teraz miejsce na 2 konsultacje wnętrzarskie w specjalnej cenie – może znasz kogoś, komu by się to przydało?”
  • Publikuj regularnie (ale bez spiny) – raz w tygodniu pokazuj, co robisz.
    To może być zdjęcie moodboardu, Twoje biurko, projekt w trakcie, a nawet krótka refleksja, co dziś ogarnęłaś między drzemką dziecka a obiadem.

Widzisz? Widoczność to nie tylko liczby i algorytmy. To energia, z którą dzielisz się tym, co robisz. Autentyczność przyciąga. A Twoja historia – nawet jeśli dopiero się zaczyna – może być dla kogoś inspiracją.

„W Akademii Przedsiębiorczego Architekta nauczyłam się jak promować swoje projekty na Instagramie i Facebooku […] i zaczęli do mnie przychodzić klienci, którzy właśnie tam widzieli moje prace.” Sylwia Adamczyk 

Etap 3: Dochód testowy i system (miesiące 6–8)

Cel: przetestować realny dochód i stworzyć system pracy

To moment prawdy. Masz już za sobą pierwsze kroki, pierwsze pokazane projekty, może nawet kilka wiadomości od potencjalnych klientów. Teraz pora odpowiedzieć sobie na pytanie: czy jestem w stanie zarabiać na tym realne pieniądze – regularnie i spokojnie, pracując kilka godzin dziennie?

To właśnie w tym etapie wiele kursantek Akademii Przedsiębiorczego Architekta przechodzi transformację – z osoby testującej projektowanie po godzinach w kobietę, która buduje realnie działający biznes projektowy. Nie tylko zdobywają zlecenia, ale zaczynają porządkować swój system pracy – wdrażają oferty, briefy, szablony, liczą czas i przychód. To etap, w którym biznes nabiera rytmu.

Jak mówi Sylwia Adamczyk:

„Rozwinęłam swój biznes projektowy do tego stopnia, że mam podpisane umowy na pół roku do przodu. Nie martwię się o to, co będzie, jak skończę dany projekt, bo wiem, że w kolejce czeka już kilka kolejnych”.

To także etap, w którym dziewczyny tworzą swoje pierwsze pakiety ofertowe i systemy pracy, które oszczędzają im godziny tygodniowo. Zuzanna Wysoczyńska mówi wprost:

„Pierwszym poważnym krokiem było stworzenie oferty w PDF. To był dla mnie punkt zwrotny”.

W tym etapie uczysz się pracować mądrzej, nie więcej. Klientki zaczynają Cię polecać. Zaczynasz mierzyć czas swojej pracy i… często łapiesz się za głowę, widząc, ile przepalałaś wcześniej. Patrycja Szymkowiak przyznała:

„Moje wcześniejsze stawki były śmiesznie niskie i niewarte mojej pracy. Teraz wiem, ile to wszystko jest warte”.

To etap, w którym wreszcie zyskujesz sprawczość. I pierwszy raz możesz poczuć: „To naprawdę działa. Mam klientów. Mam system. Zaczynam zarabiać na moich zasadach”.

Zadania, które Ci proponuje na tym etapie:

  • Stwórz dwa pakiety: podstawowy i rozszerzony.
  • Wprowadź automatyzacje: system briefów, formularze Google, szablony PDF.
  • Ustal, kiedy pracujesz. Nawet jeśli to będzie pon-pt od 10:00 do 13:00, to to już jest struktura.
  • Zacznij zbierać opinie od klientek. Pytaj, co im pomogło, co im się podobało. Użyj tego w komunikacji.
  • Sprawdź, ile godzin poświęcasz na projekt i ile zarabiasz za godzinę. To Twój nowy wskaźnik sukcesu.

Tu zaczyna się moment prawdy. Czy jesteś w stanie zarobić 1500–3000 zł miesięcznie, pracując po kilka godzin dziennie?

Etap 4: Stały dopływ klientów (miesiące 9–11)

Cel: zbudować system pozyskiwania klientek i wzmocnić widoczność

Jeśli jesteś w tym miejscu, to znaczy, że masz już za sobą pierwsze zlecenia, ułożony system pracy i świadomość, ile jesteś warta jako projektantka. To moment, w którym czas przekuć pojedyncze sukcesy w stały i przewidywalny dopływ klientów.

W tym etapie nie chodzi już tylko o to, żeby „jakoś to szło” – tylko o to, by zbudować fundament pod skalowanie. Czyli: pojawiasz się w Google, jesteś widoczna w sieci, Twoja oferta pracuje za Ciebie, a klienci sami się zgłaszają.

Edyta Ptasznik podkreśla:

„Teraz mam spokojnie zaplanowaną pracę na kolejne 2–3 miesiące do przodu. A kolejny rok poświęcę na budowanie widoczności mojej marki i docieranie do tych idealnych klientów”.

Ten etap to czas, gdy zaczynasz działać jak świadoma właścicielka marki: masz stronę, wizytówkę w Google, konkretne pakiety usług, a Twoje działania marketingowe są zaplanowane i mierzalne. Widzisz, co działa, co nie – i umiesz to poprawić. Powtórzę jeszcze raz za Agatą:

„Zrobione jest lepsze od idealnego. Nie chcą zacząć, bo nie jest jeszcze idealnie. Ale jak ludzie mają Cię znaleźć, jeśli się nie pokażesz?”

To moment, w którym przestajesz działać reaktywnie, a zaczynasz działać strategicznie. Widzisz efekty, masz klientów i zaczynasz mieć wpływ – na swoje tempo, zarobki i kierunek rozwoju.

Zadania, które Ci proponuje na tym etapie:

  • Postaw prostą stronę lub landing page z ofertą.
  • Załóż wizytówkę Google Moja Firma.
  • Dodaj się do grup lokalnych i katalogów projektantów.
  • Zaplanuj mini kampanię: np. „3 miejsca na konsultacje w promocyjnej cenie”.
  • Ułóż plan na kolejny rok: ile projektów chcesz robić miesięcznie? Jaka stawka Cię satysfakcjonuje?

Etap 5: Decyzja i przejście (miesiąc 12 i dalej)

Cel: podjąć decyzję o odejściu z etatu lub przejściu na 100% na swoje

To moment, w którym wiesz, na czym stoisz.

Zadania, które Ci proponuje na tym etapie:

  • Policz, ile wydajesz miesięcznie i ile potrzebujesz, by żyć na swoim poziomie.
  • Oceń, czy Twoja działalność projektowa już to zapewnia.
  • Ustal plan B: czy chcesz wrócić na 1/2 etatu na czas przejścia?
  • Ustal „datę odejścia”. Nawet jeśli tylko w głowie.
  • Zatrzymaj się i popatrz: co zrobiłaś przez ten rok?

Co dalej?

To moment, w którym przestajesz się zastanawiać „czy się da”, a zaczynasz pytać „jak chcę dalej żyć i pracować?”. Rok intensywnej pracy za Tobą. Masz już solidne fundamenty, pierwsze (a może i kolejne) zadowolone klientki, wiedzę o swojej wartości i doświadczenie w prowadzeniu własnej działalności. Teraz pora zadać sobie najważniejsze pytania:

  • Czy to już czas, by całkowicie przejść na swoje?
  • Czy moja firma naprawdę mnie utrzyma?
  • Jak będzie wyglądać mój kolejny rok?

Dla wielu kursantek Akademii Przedsiębiorczego Architekta ten etap to czas wewnętrznej decyzji. Jak mówi Sylwia Adamczyk:

„Dodało mi to na tyle wiary w siebie i własne umiejętności, że zrobiłam odważny krok i zrezygnowałam z pracy na etacie. Od września zeszłego roku jestem już tylko panią swojego losu”.

A Edyta Ptasznik podsumowuje:

„Minął niecały rok, a zmiany są ogromne. Fundament firmy został postawiony. Są klienci, są projekty, a najważniejsze – jest poczucie sprawczości”.

W tym miejscu przestajesz działać z potrzeby przetrwania, a zaczynasz działać z intencją. Świadomie decydujesz o swoim rytmie, stawkach i kierunku rozwoju. Nawet jeśli jeszcze nie rzucasz etatu – to właśnie teraz podejmujesz wewnętrzną decyzję, że to Ty kierujesz swoim życiem zawodowym.

Jeśli ten tekst z Tobą rezonuje i czujesz, że to mogłabyś być Ty – zapraszam Cię do Akademii Przedsiębiorczego Architekta. Pracujemy z osobami, które chcą projektować na poważnie. Krok po kroku. Bez presji. Ale z planem.

„Efektem (Akademii ) jest większa dyscyplina przy projektach, mniejsze przepalanie czasu, większa świadomość i spokój w prowadzeniu projektu. Godzę ze sobą prowadzenie projektów, rozwój osobisty i firmy oraz życie osobiste. To jest chyba mój największy sukces. W ciągu tygodnia pracuję, a w weekend całkowicie odpoczywam od komputera :)”. Nela 

Dołącz do nas: https://kurs.agnieszkapasiekaadamek.com/akademia-5-zapis/  

„Jestem jeszcze lepszą projektantką, mamą, żoną, przyjaciółką. Kursy pozwalają na usystematyzowanie pracy, projektów i życia. Sukcesywnie wprowadzam wiedzę zdobytą w szkoleniach i bardzo szybko widać efekty.” – Anna Beśka, kursantka Akademii

Chcesz czytać dalej zajrzyj tu: Jak wystartować jako projektant wnętrz i uniknąć najczęstszych błędów

? Warto przeczytać też:

Czy da się odejść z etatu i zacząć żyć z projektowania wnętrz?

Tak, ale wymaga to dobrze zaplanowanego procesu. Zamiast rzucać pracę z dnia na dzień, warto krok po kroku budować markę, zdobywać klientów i testować dochody, aby przejście było bezpieczne.

Ile czasu zajmuje stworzenie dochodowego modelu pracy jako projektantka wnętrz?

W artykule opisany jest plan na 12 miesięcy, w którym kolejne etapy prowadzą od fundamentów, przez pierwsze zlecenia, do stabilnego dopływu klientów i decyzji o odejściu z etatu.

Czy mogę zacząć projektować wnętrza, jeśli nie mam jeszcze portfolio ani strony internetowej?

Tak. Wystarczy stworzyć mini-portfolio z kilku projektów, nawet dla znajomych, oraz pokazywać swoje prace w mediach społecznościowych. Klienci często przychodzą, gdy zobaczą autentyczność i styl projektanta.

Jak znaleźć pierwszych klientów w projektowaniu wnętrz?

Najprościej zacząć od otoczenia – rodziny, znajomych czy sąsiadów. Można też oferować testowe konsultacje, budować widoczność w social mediach i stopniowo zdobywać polecenia.

Czy mogę łączyć macierzyński lub pracę na etacie z budowaniem marki projektowej?

Tak, wiele osób zaczyna od 1–2 godzin dziennie, np. w czasie drzemek dziecka. Regularność i małe kroki są ważniejsze niż pełny etat od początku.

Od kiedy mogę realnie zacząć zarabiać na projektach?

Zazwyczaj już po kilku miesiącach można zdobywać pierwsze płatne zlecenia. W 6–8 miesiącu większość osób testuje stabilny dochód, a po roku podejmuje decyzję o pełnym przejściu na własną działalność.

Jak przygotować się finansowo do odejścia z etatu?

Najpierw policz swoje wydatki i sprawdź, czy Twoja działalność projektowa zapewnia Ci podobne przychody. Warto też przygotować plan B, np. przejście na część etatu w okresie przejściowym.

Czy Akademia Przedsiębiorczego Architekta może mi w tym pomóc?

Tak, Akademia to program krok po kroku, który uczy, jak budować firmę projektową, zdobywać klientów i stabilnie rozwijać działalność. Dołączając, otrzymujesz plan, materiały i wsparcie mentorskie.

tekst alternatywny
Wordpress Social Share Plugin powered by Ultimatelysocial